Z danych zebranych przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor wynika, iż wśród Polaków występuje aż 71,6 tys. dłużników sądowych. Łączna wartość ich zaległości finansowych wynosi prawie 200 mln złotych.

Zadłużenia Polaków względem sądów są kolosalne

Od ok. dwóch lat wymiar sprawiedliwości może umieszczać swoich dłużników w rejestrze BIG. Trafiają do niego osoby, które zwlekają z płatnością grzywien, nawiązek, kosztów sądowych czy kar porządkowych. Do tej pory, w ciągu dwóch lat BIG zebrał dane na temat zadłużeń osiągających łącznie sumę 354 mln złotych. Władzom nie udało się odzyskać nawet 50% należnych im pieniędzy - doszło do zwrotu długów o wartości 163,5 mln złotych.
Grupa dłużników sądowych stale się powiększa. Tylko w przeciągu jednego roku dołączyło do niej 52 tys. nowych osób, których zaległości wyniosły w przybliżeniu 161 mln złotych. Prawdopodobnie długi te byłyby znacznie większe, gdyby firmy nie sprawdzały klientów pod względem ich obecności w rejestrze BIG. Przeważnie to banki i instytucje kredytowe starają się zdobyć takie informacje na temat usługobiorców, zanim podpiszą z nimi jakąkolwiek umowę. Gdy dowiadują się, że potencjalny klient jest dłużnikiem sądowym, nie chcą z nim dalej współpracować.
Każdy, kto zgodnie ze swoimi zobowiązaniami nie rozliczy się z sądem, w ciągu 30 dni powinien trafić do rejestrów BIG. Biura Informacji Gospodarczej chętnie natomiast udostępniają informacje na temat dłużników, utrudniając tym samym życie wszystkim osobom zadłużonym. Rozwiązanie jest jedno - zawsze rozliczać się z sądem na czas.